Z życia ssaka drążącego.
piątek, 10 grudnia 2010
Tyle czasu minęło, a oni ciągle mnie wk****ją
Dyrektor mnie zobaczył, złożył ręce w niebo 
Zawył: "Nie, to młodszy brat tamtego"



Polska - The Times
"Młoda, wykształcona, inteligentna: Marta Kaczyńska to w polityce wciąż jeszcze nieograna karta. Dzisiaj znów wraca na pierwszą linię frontu i rzuca mocne słowa pod adresem rządu i Donalda Tuska. - Robię to w imię prawdy - mówi w dzienniku "Polska The Times".

(...) - Marta powoli zbiera się po tej strasznej tragedii. I będzie świadczyć o swoich rodzicach, będzie powoli wchodzić do życia publicznego. A do Brukseli pojechała za moją namową - mówi Hanna Foltyn-Kubicka, przyjaciółka rodziny Kaczyńskich. Jej zdaniem, najważniejsze dla Marty będzie teraz zabieganie o to, aby rzetelnie wyjaśnić przyczyny tragedii pod Smoleńskiem, potem zajmie się kontynuacją tego, co Lech Kaczyński zrobił albo chciał zrobić. - Myślę tu głównie o kwestiach Europy Wschodniej czy miejsca Polski w Europie narodów - uściśla Hanna Foltyn-Kubicka."

Jak to miło, że Jarosław Kaczyński nie stracił brata, tylko zyskał bratanicę.


wtorek, 30 października 2007
Dlaczego upadła?

Tydzień temu IV Rzeczypospolita upadła, co tu kryć?
Najnowsze fakty ujawnione przez media elektroniczne wskazują na głęboki kryzys w służbach specjalnych jako ostateczny gwóźdź do trumny rządu rewolucyjnego.

niedziela, 28 października 2007
350 dni minęło jak jeden


Rok minął od ostatniego wpisu na Borsuuczej, a ja nadal żyję. Cisza sprzyja rozmyślaniom, więc parę rzeczy w międzyczasie wymyśłiłem. Ustatkowałem się do końca - baby boom nie wybiera.

Zmieniłem regularne wertowanie Gazety.pl na TVN24 i spijanie wirtualnej krwi z wirtualnych tętnic realnych bliźnich na www.bloodwars.pl. Ale ile można być bestią i okrutnym nocnym drapieżcą? Przecież człowiek siedzi w kapciach i wykładniczo łysieje na głowie. Też mi gotyk.

Jednym słowem - zgrzybiałem.

Poniżej dla lepszej wizualizacji problemu załączam dodatkowe zdjęcia poglądowe:




niedziela, 19 listopada 2006
Przychodzi kaczka do lekarza



PAP: Premier Jarosław Kaczyński który uczestniczył w konwencji wyborczej PiS w Piotrkowie Trybunalskim powiedział, że walka polityczna w Polsce przekroczyła wszelkie miary.

Premier Jarosław Kaczyński wziął udział w konwencji wyborczej PiS w Piotrkowie Trybunalskim. Uczestniczyli w niej również marszałek Sejmu Marek Jurek oraz kandydaci na prezydenta Piotrkowa Tryb., Radomska, Skierniewic i Tomaszowa Mazowieckiego.

(...) Dodał, że w Polsce toczy się walka polityczna, która przekroczyła wszelkie miary. Posługiwanie się kłamstwem, pomówieniem, nieprawdą, osiągnęło gigantyczny rozmiar. Jeżeli tego rodzaju działania przeniesione zostaną do samorządów, to przyniesie to ogromną szkodę dla Polski. Dlatego ważne jest, aby przedstawiciele PiS wygrywali w II turze wyborów - przekonywał J.Kaczyński. Dodał, iż PiS chce, aby Polska szła jedną drogą do uczciwego, dobrze zorganizowanego państwa.

Materia intelektualna, jaka wydobywa się od kilku dni z ust premiera przypomina mi pewien dowcip:

Siedzi sobie babcia klozetowa i widzi, że do kabiny wchodzi facet z kanapką. Zamyka drzwi i słychać rozpinanie spodni, a następnie szelest papierka od kanapki i dziwne dźwięki. Po kilku minutach facet spuszcza wodę i wychodzi bez kanapki.
"Co pan tam robił z tą kanapką?" pyta zaciekawiona babcia klozetowa.
"Aaa... Byłem u dentysty i po borowaniu zęba kazał mi jeść drugą stroną."

środa, 15 listopada 2006
Byleniekościelny




Man sieht ihn um die Kirche schleichen



seit einem Jahr ist er allein



Die Trauer nahm ihm alle Sinne



schläft jede Nacht bei ihrem Stein



                                    - Heirate mich, Rammstein

Jako, że wszystkie powyższe obrazki przedstawiają kościoły obrządku rzymskiego w Polsce, stan narodowej architektury sakralnej Anno Domini 2006 oceniam na mierny z minusem.
Jeszcze garść epitetów: obora, silos, giga-stragan, bunkier z neogotycką wieżyczką strzelniczą, romski pałacyk (nie mylić z rzymskim).

poniedziałek, 06 listopada 2006
Kwa-kwa - DUP!



Wg TVN24 sobotnie opady śniegu uniemożliwiły samolotowi z Kaczyńskim lądowania na lotnisku w Łodzi.
A zdawałoby się, że zima sprzyja bałwanom.

czwartek, 26 października 2006
Z tajemnej księgi skarg i zażaleń


Rumba!

"Te larwy są niedogotowane."

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27